środa, 23 sierpnia 2017

Zakupy w drogerii Uroda oraz w Rossmannie -49 %

Dziś pora na moją ulubioną serię czyli zakupy. Nie jest tego dużo, kupuję kosmetyki które są mi potrzebne, lecz nie zawszę jest to takie proste. Szczególnie że wszędzie mnie kuszą promocję ;)
W tym wpisie oczywiście także pochwale się co kupiłam na trwającej dalej promocji w Rossmannie -49% lub -40 %. Promocja -49% dotyczy klubowiczów przy zakupie minimum dwóch produktów . Kolejne zakupy a także te bez karty uprawniają do rabatu w wysokości 40%. Chociaż zauważyłam, że na moim pierwszym rachunku większość produktów są -40%. Sama nie wiem dlaczego.

Zacznę od tych zakupów które poczyniłam już jakiś czas temu.
W drogerii Uroda ( który znajduje się tylko w większych miastach w województwie świętokrzyskim ). Skusiłam się na dwie maseczki w płacie. Pierwsza z firmy Holika Holika, rozświetlająca maseczka za cenę 4,49 zł. Którą jak widać już użyłam i była naprawdę bardzo przyjemna, ale ja zawszę po tych maseczkach nie widzę jakiegoś specjalnego efektu ,,wow''. Kolejna maseczka to maska aloesowa z firmy  Conny za cenę 4,99 zł.
Następny kosmetyk kupiony w drogerii uroda to Dr. Sante Kremowa maska do włosów z olejkiem argonowym i keratyna.Za zawrotną cenę 7,50 zł. Miałam już jedną maskę z tej serii z  Olej makadamia i keratyna i bardzo się z nią polubiłam. Świetnie spisywałam się na kręconych włosach mojego męża.
W Lidlu trafiłam na półkę z kilkoma kosmetykami z firmy Natura Estonica Bio. Więc skusiłam się na matujący tonik do twarzy Płucnica Islandzka. Zapłaciłam za niego jak się nie mylę 8 zł. Pachnie troszkę dziwnie, ale jestem ciekawa jak się spiszę. Na razie musi czekać w kolejce.
Jest to moje drugie opakowanie tych punktowych plastrów na wypryski z firmy Isana. Kupiłam je na promocji za 7 zł.
Kolejny produkt kupiony w Rossmanie z firmy Isana, to sławny już olejek pod prysznic. Byłam go ogromnie ciekawa kupiłam go na promocji za 6 zł. Użyłam go już kilka razie i jak dla mnie nie pachnie w ogóle rybą.

Zakupy z promocji w Rossmannie na promocji -49 %  :)
Skusiłam się na ,maska nawilżająca do włosów mocno zniszczonych i łamliwych 20 ml x2 z firmy Isana
Wspomniałam powyżej podczas pierwszych zakupów z kodem klubowicza. Tylko właśnie te dwie mini maski wliczyły mi się z kodem -49 %. Więc zapłaciłam za nie 3,04 zł. Następny kosmetyk z Isany to kuracja do włosów z olejkiem arganowym. Kosztował mnie 2,99 zł z promocją -40 %
Koniecznie musiałam zrobić sobie zapas, wcierki do skóry głowy z firmy Jantar. Która byłam na promocji w gazetce za 10,99 zł i od tej ceny dopiero odlicza się promocja -40% więc kosztował mnie 6,59 zł.
Tutaj zaszalałam ponieważ skusiłam się aż na trzy maseczki do włosów z firmy Biovax jak widzicie wzmacniającą, odbudowującą i nawilżającą. W poręcznych opakowaniach w tubce. Tak jak w poprzednim przypadku są na promocji w gazetce za 9,99 zł więc po odjęciu -40 % kosztowały 5,99 zł. Cena jest naprawdę bardzo przystępna.
Skusiłam się także na dwie maseczki do twarzy z Bielendy za zawrotną cenę 1,79zł.
Ostatni jak na razie zakup to maseczka w płachcie z firmy Exxlusive za cenę 6,59 zł.

Koniecznie napiszcie mi na co się skusiliście ? A może warto jeszcze coś dokupić ?

Pozdrawiam


poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Nacomi, Olejek do demakijażu OCM. Czyżby mój Ulubieniec czy Bubel ?




Olejek do demakijażu techniką OCM - Oil Cleansing Method


Co to jest?
Masz już dość rozdwajających się wacików, lub ciągłego tarcia po oczach, które i tak nie daje żadnego efektu, ponieważ rano i tak wstajesz, patrzysz do lustra i przypominasz bardziej pandę niż człowieka- to mamy na to rozwiązanie! Olejek do demakijażu. Głównym i jedynymi składnikami są... oleje, a do tego mięciutka ściereczka bambusowa. Ten olejek idealnie nada się do cery mieszanej i normalnej.

Jak używać?
Nałóż odrobinę olejku na skórę twarzy i wmasuj- również na oczach. Następnie zwilż ciepłą wodą ściereczkę bambusową i nakryj nią twarz- pozostaw na parę sekund, a następnie zetrzyj nią makijaż.
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Vitis Vinifera Seed Oil,
Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil,Tocopheryl Acetate,Sclerocarya Birrea (Marula) Seed Oil,
Plukenetia Volubilis (Sacha Inchi) Seed Oil, Hippophae Rhamnoides (Sea Buckthorn) Fruit Oil,Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum


Głównym składnikiem spośród olei jest olej rycynowy- to jego ilość odpowiada za to do jakiej skóry zostanie przeznaczony olejek. Im go więcej tym bardziej dostosowuje się do skóry tłustej.
• olejek rycynowy- ma działanie mocno oczyszczające, dlatego lekko wysusza skórę. Mieszając z innymi olejami zyskujemy mieszaninę nawilżającą i oczyszczającą twarz.
• Olej arganowy- jego cudowne działanie przeciwzmarszczkowe i nawilżające idealnie sprawdzi się do pielęgnacji okolicy oczu. Dzięki niemu płyn dokładnie zmyje nawet wodoodporny tusz i zaopiekuje się Twoimi rzęsami i skórą wokół oczu.
• Olej z pestek winogron- usunie sińce i opuchliznę pod oczami.
• Olej inca inci- silnie nawilża i regeneruje skórę, odpowiedni również do cery tłustej i trądzikowej. Najlepiej sprawdza się nałożony na okolice oczu- silnie napina skórę.
• Olej marula- poprawia elastyczność i ma działanie antybakteryjne, świetnie radzi sobie z trądzikiem.
• Olej z rokitnika- polecany jest dla skóry dojrzałej- regeneruje i nawilża.
• Olej jojoba- odżywia, polecany do skóry trądzikowej


Podsumowując:
• Dokładnie zmywa makijaż, nie pozostawiając resztek tuszu na rzęsach.
• Dba o nawilżenie skóry wokół oczu.
• Działa regeneracyjnie i napinająco.
• Sprawia, że rzęsy staną się mocniejsze, grubsze i dłuższe.
• Działa oczyszczająco i przeciwtrądzikowo.
• Odżywia i przeciwdziała powstawaniu zmarszczek.
• Uelastycznia skórę.
• Usunie sińce i zredukuje opuchliznę pod oczami.
• Nada się idealnie do wodoodpornego makijażu.


źródło
-OPAKOWANIE
Kosmetyk znajduje się w plastikowej przezroczystej butelce. Na której znajdują się wszystkie ważne informacje. Dozownik jest z otwarciem na ''klik''. W tym przypadku nie jest to zbytnio przemyślane otwarcie. Ponieważ podczas dozowania kosmetyku na dłoni, zawsze mi się za dużo wyleje, albo poleje po opakowaniu. Zawszę na szafce pod nim mam tłustą plamę. Z tego co się nie mylę, firma zmieniła szafę grafinią.
+KONSYSTENCJA,KOLOR
Kosmetyk ma pomarańczowe zabarwienie o konsystencji gęstego olejku.
+ZAPACH
Ma bardzo delikatny oleisty zapach. Jest całkiem przyjemny i nie przeszkadza podczas aplikacji.
+POJEMNOŚĆ,CENA
150 ml kosztuje około 35 zł ,ale ja swój kupiłam na promocji w Hebe za 18 zł.
+WYDAJNOŚĆ
Tak jak pisałam trzeba uważać z aplikacją, ale ze względu na swoją konsystencję, jest mega wydajny i nie wiem kiedy ja go skończę.
+SKŁAD
Jak widać powyżej jest naprawdę przyzwoity.
Na początku w składzie znajduje się olejek ze słodkich migdałów, olejek z pestek winogron , olejek rycynowy,olejek jojoba, witamina E, olej marula, Olej inca inci, olejek rokitnika, na sam koniec olejek argonowy i substancja zapach.
+INNY WARIANTY
Dostępny jest jeszcze olejek do Demakijażu OCM dla Cery Suchej i Normalnej
+DOSTĘPNOŚĆ
Kosmetyki firmy Nacomi stacjonarnie możecie dostać w drogerii Hebe. Właśnie tam przeważnie zapatruje się w tą markę, na różnych promocjach.
-DZIAŁANIE
Muszę już na początku napisać, że za bardzo się nie polubiliśmy.Moje wieczorne oczyszczanie skóry twarzy jest kilku etapowe. Pierw nakładam ten olejek na buzię. Wykonuje delikatny masaż, żeby pozbyć się całego makijażu także z oczu. Zauważyłam że zawszę jak go używam to wypada mi przynajmniej jedna rzęsa. Ponieważ trzeba się troszkę do tego przyłożyć. Lecz staram się wykonywać wszystko bardzo delikatnie. Następnie olejek zmywam  za pomocą żelu do mycia buzi i gąbeczka konjac. Ponieważ bez użyciu żelu moja skórą jest bardzo tłusta i bałam bym się, że szybko się pozapycha. Po umyciu buzi i osuszeniu. Na sam koniec przecieram buzię wacikiem z płynem micelarnym i niestety tutaj mam najgorsze rozczarowanie. Na waciku zostaje jeszcze bardzo dużo resztek makijażu. Nie tylko z samych oczy, ale nawet z twarzy.
Niestety nie ma zamiaru się z nim męczyć, bo jest naprawdę bardzo wydajny i chyba pod koniec opakowania bym go znienawidziła. Dlatego mam zamiar zużyć go także w inny sposób.

Macie jakieś propozycje ?



Pozdrawiam

sobota, 19 sierpnia 2017

Lirene, Mineral Collection

Dziś przychodzę do was z recenzją nowości kosmetycznej z firmy Lirene z serii Mineral Collection. Do której zaliczają się dwa balsamy do ciała do skóry suchej i normalnej, oraz olejowa mgiełka do ciała. Jak jesteście ciekawi co o nich sądzę. To z przyjemnością zaparzam do przeczytania mojej opinii. ;) 

Lirene, Mineral Collection, balsam do ciała, odżywczy z jedwabiem morskim
LEKKI BALSAM ODŻYWCZY Z JEDWABIEM MORSKIM. Morskie głębiny to naturalne źródło minerałów i składników odżywczych, których potrzebuje skóra, aby zachować zdrowy i piękny wygląd. Zespół Ekspertek Lirene stworzył linię balsamów Mineral Collection, starannie selekcjonując składniki aktywne, aby w pełni czerpać z sił natury. Bogaty w aminokwasy, minerały i witaminy naturalny Jedwab Morski, posiada właściwości stymulujące skórę do wielopoziomowej odnowy, zapewniając jej elastyczność i gładkość. Zawarte w formule balsamu zielone kapsułki z witaminą E chronią jej biologiczną aktywność i uwalniają pielęgnacyjne właściwości dopiero podczas aplikacji na skórze. Obecność kompleksu CalmProtect zmniejsza i koi podrażnienia, nadając jednocześnie skórze aksamitną gładkość i miękkość. Balsam ma delikatną, lekką konsystencję, idealną dla skóry normalnej – szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy.
Aqua (Water), Isopropyl Myristate, Isohexadecane, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Betaine, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Pentaerythrityl Distearate, Sodium Polyacrylate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, VP/Hexadecene Copolymer, Dimethicone, Lactose, Allantoin, Disodium EDTA, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Glycerin, Microcrystalline Cellulose, BHA, Postelsia Palmaeformis Thallus Extract, Tocopheryl Acetate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), CI 77289 (Chromium Hydroxide Green).

Balsam znajduje się w standardowej miękkiej niebiesko-zielonej tubce, przez którą nie widać ile pozostało nam produktu. Dozownik jest z klapką tyku ,,klik'' .Na opakowaniu znajduje się między innymi datę ważności, skład oraz opinię producent. Kosmetyk posiada bogatą konsystencję  przypominająca gęste mleczko z małymi zielonymi kapsułkami , które podczas aplikacji pękają. Balsam dobrze się wchłania ,nie pozostawiając uczucia lepkości. Cała seria jak dla mnie pachnie bardzo podobnie. Jest to delikatny, subtelny słodko-morki zapach. Bardzo mi się podoba. Ponieważ nie jest męczący i ciężki. Na tą porę roku czyli lato, jest to zapach idealny. Produkt jest bardzo wydajny, dlatego jeden z przyjemnością, oddałam mojej siostrze.

Jeśli chodzi o działanie. Używałam go teraz w upalne dni. Jak każda z nas w upalnie dni, nie chce czuć na swojej skórze nic lepiącego i klejącego. Dlatego ostatnio sięgałam tylko po ten balsam. Który przy odpowiedniej nałożonej ilości wchłania się naprawdę w dwie minuty. Moja skóra po jego użyciu jest miękka i pięknie pachnąca. Jest bardzo dobrze nawilżona, ale nie jest lepka ani nie tłusta.

200ml/15,99zł ( aktualnie jest teraz na promocji w Rossmannie za 11,49 zł )


Lirene, Mineral Collection, balsam do ciała, multi-regenerujący z minerałami z morza martwego
MULTI-REGENERUJĄCY BALSAM Z MINERAŁAMI Z MORZA MARTWEGO. Morskie głębiny to naturalne źródło minerałów i składników odżywczych, których potrzebuje skóra, aby zachować zdrowy i piękny wygląd. Zespół Ekspertek Lirene stworzył linię balsamów Mineral Collection, starannie selekcjonując składniki aktywne, aby w pełni czerpać z sił natury. Minerały z Morza Martwego zawierające cenne mikroelementy, takie jak potas, magnez, jod znane są ze swych odżywczych właściwości już od tysięcy lat. Intensywnie odbudowują i wzmacniają barierę skórną, zapewniając wielopoziomową regenerację. Obecne w formule balsamu niebieskie kapsułki z witaminą E chronią jej biologiczną aktywność i uwalniają pielęgnacyjne właściwości dopiero podczas aplikacji na skórze. Kompleks CalmProtect nadaje skórze aksamitną gładkość i miękkość. Bogata konsystencja balsamu nawilża i odżywia suchą i bardzo suchą skórę, pozostawiając na niej film ochronny, który zabezpiecza przed utratą wody.

Aqua (Water), Isopropyl Isostearate, Betaine, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Alcohol Denat., Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Allantoin, Mannitol, Cellulose, Disodium EDTA, Maris Sal, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Ethylhexylglycerin, BHA, Tocopheryl Acetate, Hydroxypropyl Methylcellulose, Phenoxyethanol, Methylparaben, Parfum (Fragrance), CI 77007 (Ultramarines).


Balsam znajduje się w standardowej miękkiej niebiesko tubce, przez którą nie widać ile pozostało nam produktu. Dozownik jest z klapką tyku ,,klik'' .Na opakowaniu znajduje się między innymi datę ważności, skład oraz opinię producent. Kosmetyk posiada bogatą konsystencję  przypominająca gęste mleczko z małymi niebieskimi kapsułkami , które podczas aplikacji pękają. Balsam dobrze się wchłania ,nie pozostawiając uczucia lepkości. Cała seria jak dla mnie pachnie bardzo podobnie. Jest to delikatny, subtelny słodko-morki zapach. Bardzo mi się podoba. Ponieważ nie jest męczący i ciężki. Na tą porę roku czyli lato, jest to zapach idealny. Produkt jest bardzo wydajny, dlatego ten oddałam mojej siostrze.

Jeśli chodzi o działanie. Z tego co z nią rozmawiałam, jest bardzo za niego zadowolona. Tak samo bardzo szybko i przyjemnie się wchłania. Nie pozostawiając skóry tłustej ani lepiącej. Z tego co czytałam u innych dziewczyn. Ten balsam jest troszkę bardziej nawilżający od poprzedniej wersji.

200ml/15,99zł ( aktualnie jest teraz na promocji w Rossmannie za 11,49 zł )


Lirene, Mineral Collection, dwufazowa mgiełka do ciała z koralem morskim
Efekt wygładzonej i naturalnie nawilżonej skóry już po godzinie od aplikacji! Olejkowa mgiełka subtelnie otula ciało zapachem morskiej bryzy oraz w intensywny sposób pielęgnuje skórę, pozostawiając ją aksamitnie miękką w dotyku. Koral morski ma działania antyoksydacyjne oraz pozwala długotrwale nawilżyć skórę, przywracając jej gładkość i zdrowy koloryt. Minerały morskie regenerują i odbudowują skórę, przywracając jej odpowiednie napięcie i elastyczność. Lekka, dwufazowa formuła mgiełki zapewnia szybką i równomierną aplikację oraz błyskawiczne wchłanianie, nie pozostawiając tłustej warstwy.
Testowano dermatologicznie.
Aqua (Water), Isododecane, Glycerin, Dimethicone, Sodium Chloride, Ethylhexylglycerin, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Calcium Gluconate, Sodium Cocoamphoacetate, Lauryl Glucoside, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Sodium Cocoyl Glucamate, Corallina Officinalis Extract, Citric Acid, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Geraniol, CI 61565 (D&C Green No. 6), Capsanthin / Capsorubin.

Kosmetyk znajduje się plastikowej przezroczystej butelce, więc możemy kontrolować zużywanie kosmetyku.Z wygodnym atomizerem, który wydobywa bardzo drobną mgiełki.Na opakowaniu znajduje się między innymi datę ważności, skład oraz opinia producenta.Mgiełkę przed użyciem musimy dobrze wstrząsnąć. Ponieważ widać, że posiada dwie warstwy, jedną niebieską oleistą i drugą bardziej przeczystą wodną.Po rozmieszaniu wydobywa nam się wodnista mgiełka. Cała seria jak dla mnie pachnie bardzo podobnie. Jest to delikatny, subtelny słodko-morki zapach.

Jeśli chodzi o działanie. Bałam się że w upalne dni. Będzie pozostawiał nie miłą i tłustą powłokę na skórze, ale się myliłam.  Kosmetyk ma bardzo delikatną nie lepką konsystencję. Która bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej powłoki.
Za to skóra jest bardzo miła w dotyku i mięciutka oraz nawilżona.

195 ml/19.99 ( aktualnie jest teraz na promocji w Rossmannie za 13,99 zł )

Razem z siostrą, bardzo polubiliśmy się z tą serią. Opakowania są bardzo funkcjonalne, lekkie i szybko wchłaniające konsystencję o bardzo miłym delikatnym morskim zapachu. Z działania obie także jesteśmy zadowolone. Naprawdę nie mam się do czego doczepić.
Musimy pamiętać, moje kochane, że skóra latem potrzebuje tak samo nawilżenia jak zimą. Chociaż u mnie latem to idzie zawszę jakoś odrobinę oporniej , u was też ?;)

Mieliście do czynienia z tą serią ? Jak się u was sprawdziła ?
Pozdrawiam